17.11.2012
Dlaczego wysokie obcasy i praskie nierówne chodniki nie idą ze sobą w parze?
Buty na wysokich obcasach są pięknymi i pomysłowo zaprojektowanymi narzędziami tortur. Przynajmniej tak to się odczuwa, gdy próbuje się w nich chodzić po praskich ulicach pełnych małych, dużych i nierównych kamieni brukowych. To skłoniło mnie do refleksji, dlaczego sama nie noszę obcasów zbyt często. Główny powód: stan praskich chodników.
Spędzenie całego dnia na małych, nierównych kostkach brukowych wymaga intensywnego przygotowania fizycznego i psychicznego, a potem długich godzin rekonwalescencji. Kobiety, które twierdzą, że potrafią spędzić cały dzień na wysokich obcasach w Pradze bez żadnych konsekwencji, uważam za wynajęte agentki męskich fetyszystów obcasów.
Wrzesień 2011, Nowy Jork, krótko po prezentacji wiosennej kolekcji marki Gant. Tłumy pięknych kobiet, wszystkie na zawrotnie wysokich obcasach, uśmiechy na twarzach, głośny śmiech. Wystarczy jednak skręcić za róg, a te same piękności natychmiast zrzucają obcasy, chowają je do torebek, wyciągają trampki lub baleriny i odchodzą z wyraźną ulgą.
Byłam świadkiem podobnych scen na wielu innych dużych pokazach mody. Wysokie obcasy są piękne, kobiety i mężczyźni je kochają, ale chodzenie w nich jest po prostu niepraktyczne. Warto jednak dodać, że w świecie mody but z obcasem niższym niż osiem centymetrów uznawany jest za coś w rodzaju lepszej kapci.
Podobno czeskie kobiety, ku rozczarowaniu wielu mężczyzn, nie mają szczególnie ciepłego stosunku do wysokich obcasów. Przynajmniej według artykułu, który ukazał się w czerwcu w magazynie Elle — i rzekomo jest to ogromna szkoda, ponieważ kobiety na Bałkanach praktycznie nie zdejmują obcasów z nóg.
Zastanowiłam się więc, dlaczego sama nie noszę obcasów zbyt często. Główny powód: stan praskich chodników. Spędzenie całego dnia na małych, nierównych kostkach brukowych wymaga intensywnego przygotowania fizycznego i psychicznego, a następnie długich godzin rekonwalescencji. Kobiety, które twierdzą, że potrafią spędzić cały dzień na wysokich obcasach w Pradze bez żadnych negatywnych skutków, uważam za wynajęte agentki męskich fetyszystów obcasów.

Jedynym rozwiązaniem dla kobiet kochających wysokie obcasy są specjalne pasy o gładkiej nawierzchni, które ułatwiają poruszanie się nie tylko kobietom, ale także osobom z niepełnosprawnościami. W Pradze można je znaleźć na przykład na ulicy Na Příkopě lub na nadrzecznych bulwarach. W centrum miasta trzeba jednak walczyć o miejsce z turystami ciągnącymi walizki, a nad rzeką – z rowerzystami. Specjalny pas przeznaczony dla kobiet na obcasach, wózków dziecięcych i osób niewidomych pojawił się rok temu także w centrum Hradca Králové. Podobne rozwiązania planuje wprowadzić w tym roku również Rzym, który chce umieścić takie pasy w najbardziej uczęszczanych strefach pieszych. Stolica Włoch wzięła tym samym przykład z Mediolanu, gdzie takie pasy funkcjonują już na głównej ulicy handlowej Corso Vittorio Emanuele II.
Kobiety vs. mężczyźni
Co właściwie wszyscy widzą w obcasach? Łydki wyglądają w nich atrakcyjniej, stopa jest mniejsza, a nosząca je osoba wydaje się wyższa i smuklejsza. Simone de Beauvoir widziała w nich jednak element męskiej próby unieruchomienia kobiety. Według francuskiej myślicielki ubrania, obuwie i dodatki mają zamieniać kobietę w obiekt – bezradny i łatwy do kontrolowania. Sztuczne paznokcie de facto odbierają kobietom sprawność rąk, gorsety uniemożliwiały normalne oddychanie, a wysokie obcasy praktycznie pozbawiają kobiety nóg.
Christian Louboutin, słynny projektant butów znanych z prowokacyjnie czerwonej podeszwy, dostrzega w wysokich obcasach również zalety. Z dumą opowiada na przykład historię jednej ze swoich klientek, która po raz pierwszy kupiła u niego czółenka. Były piękne, ale trudno się w nich chodziło, a droga do pracy zajmowała jej dwa razy więcej czasu. „Po raz pierwszy w drodze do biura zdążyła zauważyć, obok czego właściwie przechodzi, i odkryła wiele rzeczy, które wcześniej ignorowała” – chwali się.
Bank Anglii z kolei w 2009 roku zorganizował dla swoich pracownic specjalne szkolenie Dress for Success, podczas którego kobiety dowiedziały się, że do pracy powinny nosić buty na obcasie (maksymalnie pięciocentymetrowym) oraz szminkę. Miało to rzekomo zapewnić im większy sukces u klientów. Bez wątpienia.
Artykuł i zdjęcie pochodzą z „Hospodářské noviny” z dnia 21 lipca 2012 r.
Title image by to.wi from Flickr